Przejdź do treści
Wyceń kampanię →
- Poradnik

Ile kosztuje reklama w Google w 2026 roku

Stawki CPC dla piętnastu branż, budżety minimalne, koszt obsługi i rachunek, który warto zrobić, zanim wydasz pierwszą złotówkę.

· 22 min czytania ·22 sekcji

Koszty reklamy w Google Ads - analiza budżetu kampanii na ekranie

Reklama w Google Ads w 2026 roku kosztuje w Polsce od 0,60 do 25 zł za kliknięcie, zależnie od branży, a sensowny budżet startowy to 1 500 zł miesięcznie dla usługi lokalnej i 3 000-5 000 zł dla sklepu internetowego. Do tego dochodzi koszt obsługi kampanii: od 999 zł miesięcznie przy prostym koncie do kilku tysięcy przy rozbudowanym e-commerce. Poniżej znajdziesz stawki dla piętnastu branż, rachunek opłacalności, który warto zrobić przed pierwszą złotówką, oraz listę kosztów, o których większość cenników milczy.

Pytanie „ile kosztuje reklama w Google” jest zadawane tak samo często jak „ile kosztuje samochód”. Odpowiedź brzmi podobnie: zależy, co chcesz osiągnąć i jak długo ma to jeździć. Różnica polega na tym, że w przypadku Google Ads da się policzyć górną granicę opłacalności zanim wydasz pierwszą złotówkę. Ten tekst pokazuje, jak to zrobić.

Krótka odpowiedź: trzy liczby, które musisz znać

Zanim przejdziemy do szczegółów, oto zestawienie, które odpowiada na pytanie w trzydzieści sekund. Wszystkie kwoty dotyczą polskiego rynku i stanu na 2026 rok.

Typ działalnościTypowy CPCBudżet reklamowyObsługa
Usługa lokalna, jedno miasto2-8 zł1 500-2 500 zł/mies.od 999 zł/mies.
Sklep internetowy, ogólnopolski0,60-3 zł3 000-8 000 zł/mies.1 500-3 500 zł/mies.
Usługi B2B3-12 zł2 500-6 000 zł/mies.1 500-3 000 zł/mies.
Branże premium (prawo, finanse, medycyna)5-25 zł5 000-15 000 zł/mies.2 500-5 000 zł/mies.

Te widełki są punktem wyjścia, nie wyrocznią. W dalszej części tekstu rozbijamy każdą z nich na czynniki, które decydują, czy trafisz w dolny czy w górny koniec przedziału. Jeśli szukasz gotowego cennika obsługi, znajdziesz go na stronie cennik.

Dwa rachunki, których nie wolno mieszać

Najczęstsze nieporozumienie w rozmowie o kosztach reklamy bierze się z tego, że dwie zupełnie różne kwoty są wrzucane do jednego worka. To jak pytanie o koszt wyjazdu na wakacje bez rozdzielenia biletu lotniczego od hotelu.

Budżet reklamowy trafia bezpośrednio do Google. Nie przechodzi przez agencję, nie ma na nim marży, a Ty widzisz go w panelu co do grosza. To pieniądze, które płacisz za kliknięcia, wyświetlenia albo konwersje, zależnie od modelu rozliczenia.

Koszt obsługi to praca człowieka, który tym budżetem zarządza: research fraz, budowa kampanii, pisanie reklam, wykluczanie nietrafionych zapytań, kontrola pomiaru, raportowanie. Ta kwota trafia do agencji albo do zatrudnionego specjalisty.

Rozdzielenie tych dwóch kwot ma praktyczne konsekwencje. Jeśli agencja rozlicza się procentem od budżetu, ma wbudowaną zachętę do jego zwiększania, nawet gdy zwiększanie nie ma sensu. Jeśli rozlicza się stawką stałą, jej interes jest zbieżny z Twoim: chce, żeby kampania działała, bo wtedy współpraca trwa dłużej. W obsłudze Google Ads stosujemy stawkę stałą właśnie z tego powodu.

Jak działa aukcja Google, czyli skąd bierze się cena

Google Ads nie ma cennika. Ma aukcję, która odbywa się za każdym razem, gdy ktoś wpisuje zapytanie w wyszukiwarkę. Aukcja rozstrzyga się w kilkadziesiąt milisekund i przebiega w czterech krokach.

Krok pierwszy: kwalifikacja. System sprawdza, które reklamy w ogóle mogą wziąć udział. Odpada wszystko, co nie pasuje do zapytania, nie mieści się w ustawieniach geograficznych albo zostało odrzucone przez moderację.

Krok drugi: ranking. Każda zakwalifikowana reklama dostaje ocenę zwaną Ad Rank. Upraszczając, jest to iloczyn maksymalnej stawki i Wyniku Jakości, skorygowany o kontekst zapytania i spodziewany wpływ rozszerzeń.

Krok trzeci: kolejność. Reklamy ustawiają się według Ad Rank. Najwyższa idzie na górę, kolejne poniżej. Reklamy, które nie przekraczają progu, nie wyświetlają się wcale.

Krok czwarty: cena. I tutaj jest miejsce, w którym większość osób się myli. Nie płacisz swojej maksymalnej stawki. Płacisz tyle, ile było konieczne, żeby wyprzedzić następnego reklamodawcę, plus grosz. To aukcja drugiej ceny.

Konsekwencja jest taka, że podniesienie maksymalnej stawki nie oznacza automatycznie, że zapłacisz więcej. Oznacza, że częściej będziesz wygrywać. Rzeczywisty koszt zależy od tego, jak mocna jest konkurencja bezpośrednio pod Tobą.

Średnie stawki CPC w Polsce w 2026 roku

Poniższa tabela zestawia typowe koszty kliknięcia w piętnastu branżach. Wartości pochodzą z kont, które prowadzimy, i dotyczą kampanii w sieci wyszukiwania na terenie Polski. Kampanie produktowe i Performance Max mają zwykle CPC niższe o 20-40 procent.

BranżaCPCUwaga
Odzież i obuwie0,60-2,00 złDuży wolumen, niska marża, decyduje feed produktowy
Elektronika0,80-2,50 złPorównywarki cen zbierają część ruchu
Meble i wyposażenie1,00-3,50 złDługi czas decyzji, remarketing obowiązkowy
Budownictwo i remonty2,00-7,00 złSilna sezonowość wiosenna
Usługi lokalne (hydraulik, elektryk)2,50-8,00 złBardzo wysoka intencja, mały wolumen
Motoryzacja i serwis1,50-6,00 złFrazy serwisowe tańsze niż sprzedażowe
Finanse i kredyty8,00-25,00 złNajdroższa kategoria w kraju
Ubezpieczenia6,00-20,00 złDuzi gracze windują stawki całorocznie
Prawo i odszkodowania4,00-20,00 złWysoka wartość sprawy uzasadnia stawkę
Medycyna i stomatologia2,00-12,00 złDuże miasta znacznie drożej
Kosmetyka i uroda1,50-6,00 złRezerwacja online podnosi konwersję
Edukacja i kursy1,50-6,00 złSzczyt we wrześniu i styczniu
Turystyka1,00-5,00 złAgregatory przejmują część zapytań
Oprogramowanie i SaaS4,00-15,00 złRywalizacja z zagranicznymi budżetami
Usługi B2B i przemysł3,00-12,00 złMały wolumen, bardzo wysoka wartość klienta

Rozrzut wewnątrz każdej branży bywa większy niż różnica między branżami. Fraza ogólna typu „meble” kosztuje inaczej niż „szafa przesuwna na wymiar Wrocław”. Ta druga jest droższa za kliknięcie, ale tańsza za klienta, bo prawie każdy, kto ją wpisuje, faktycznie szuka szafy.

Dlaczego dwie firmy płacą różne stawki za to samo słowo

To jest miejsce, w którym Google Ads przestaje być licytacją, a staje się rzemiosłem. Dwie firmy sprzedające ten sam produkt, licytujące tę samą frazę, mogą płacić stawki różniące się dwukrotnie. Decyduje o tym Wynik Jakości.

Google przyznaje każdemu słowu kluczowemu ocenę od 1 do 10. Składa się na nią oczekiwany współczynnik klikalności, trafność reklamy względem zapytania oraz jakość strony docelowej. Im wyższa ocena, tym niższa cena za tę samą pozycję.

Wynik JakościWpływ na koszt kliknięcia
10około 50% taniej niż przy ocenie 5
8-925-35% taniej
7około 15% taniej
5-6poziom odniesienia
3-425-50% drożej
1-2ponad dwa razy drożej, często brak wyświetleń

Praktyczny wniosek jest taki, że praca nad jakością kampanii daje wymierną oszczędność, a nie tylko poprawę estetyczną. Konto z przeciętnym wynikiem 8 przy budżecie 5 000 zł kupuje tyle ruchu, ile konto z wynikiem 4 kupiłoby za 8 000 zł.

Jak podnieść Wynik Jakości

Trzy rzeczy dają największy efekt w najkrótszym czasie.

Zawężenie grup reklam. Grupa z pięćdziesięcioma frazami i jedną reklamą zawsze będzie miała słabą trafność, bo jedna reklama nie może pasować do pięćdziesięciu różnych zapytań. Grupa z pięcioma frazami wokół jednego tematu i reklamą, która ten temat powtarza, dostaje wyższą ocenę niemal automatycznie.

Zgodność reklamy ze stroną. Jeśli reklama obiecuje „montaż klimatyzacji z gwarancją”, strona docelowa musi mówić o montażu klimatyzacji z gwarancją w pierwszym ekranie. Wysyłanie ruchu na stronę główną to najczęstsza przyczyna niskich ocen.

Wykluczanie nietrafionych zapytań. Każde kliknięcie od osoby, która szukała czegoś innego, obniża klikalność i podnosi koszt. Regularne przeglądanie raportu wyszukiwanych haseł i dopisywanie słów wykluczających to najtańsza optymalizacja, jaka istnieje.

Jaki budżet minimalny ma sens

Technicznie Google pozwala ustawić 5 zł dziennie. Praktycznie taki budżet nie pozwala niczego się dowiedzieć. Kampania potrzebuje danych, żeby algorytm mógł się uczyć, a Ty żebyś mógł ocenić, czy to działa.

Reguła, którą stosujemy przy wycenach, brzmi: budżet miesięczny powinien wystarczyć na co najmniej trzydzieści konwersji w miesiącu albo na trzysta kliknięć, jeśli konwersji jeszcze nie mierzysz. Poniżej tego progu wnioski są zgadywaniem.

SytuacjaMinimum sensowneCo za to dostajesz
Usługa lokalna, jedno miasto1 500 zł300-500 kliknięć, 15-25 zapytań
Usługa lokalna, kilka miast2 500-4 000 zł500-900 kliknięć, 25-45 zapytań
Sklep internetowy, wąska kategoria3 000 zł1 500-2 500 kliknięć, 30-60 zamówień
Sklep internetowy, szeroki asortyment6 000-10 000 zł3 000-8 000 kliknięć
B2B, sprzedaż długoterminowa3 000-5 000 zł400-800 kliknięć, 10-25 zapytań
Branża premium6 000-15 000 zł400-1 200 kliknięć

Jeśli Twój budżet jest niższy niż minimum dla Twojej kategorii, są dwa rozsądne wyjścia. Pierwsze: zawęzić zasięg, żeby te same pieniądze wystarczyły na sensowną liczbę danych w mniejszym obszarze. Drugie: odłożyć Google Ads i zacząć od kanału, który przy małym budżecie daje więcej, na przykład od pozycjonowania albo wizytówki Google.

Rachunek, który warto zrobić przed pierwszą złotówką

Zanim ustalisz budżet, policz górną granicę tego, ile możesz zapłacić za klienta. Bez tej liczby nie ma jak ocenić, czy kampania jest droga czy tania, bo nie ma punktu odniesienia.

Wartość klienta (marża, nie przychód)        1 800 zł
Skuteczność sprzedaży z zapytania              25%
Wartość jednego zapytania                      450 zł
Akceptowalny koszt zapytania (1/3 wartości)    150 zł
Konwersja strony docelowej                       4%
Maksymalny opłacalny koszt kliknięcia            6 zł

Ostatnia liczba jest odpowiedzią na pytanie, czy stać Cię na daną frazę. Jeśli w Twojej branży kliknięcie kosztuje 12 zł, a Twój próg wynosi 6 zł, masz trzy możliwości: podnieść konwersję strony, podnieść wartość klienta albo zrezygnować z tej frazy i szukać tańszych.

Zwróć uwagę na dwa miejsca, w których łatwo się oszukać. Po pierwsze, do rachunku wchodzi marża, a nie przychód. Sklep z obrotem miliona złotych i marżą osiem procent ma zupełnie inny próg niż firma usługowa z marżą sześćdziesięciu procent. Po drugie, skuteczność sprzedaży z zapytania warto policzyć z danych, a nie z przeczucia. Różnica między dwudziestoma a czterdziestoma procentami zmienia dopuszczalny koszt kliknięcia dwukrotnie.

Rozwinięcie tego rachunku dla sklepów internetowych opisaliśmy w tekście o progu opłacalności ROAS.

Koszt kliknięcia a koszt klienta

Najczęstszy błąd w ocenie kampanii polega na patrzeniu na koszt kliknięcia zamiast na koszt pozyskania klienta. To dwie różne liczby i tylko druga z nich ma znaczenie dla firmy.

Rozważmy dwie kampanie z budżetem 3 000 zł.

Kampania AKampania B
Koszt kliknięcia2 zł8 zł
Kliknięcia1 500375
Konwersja1%6%
Zapytania1522
Koszt zapytania200 zł136 zł

Kampania B ma kliknięcia czterokrotnie droższe i mimo to jest tańsza tam, gdzie to się liczy. Powód jest prosty: dociera do osób bliżej decyzji zakupowej. Frazy ogólne są tanie, bo są mało wartościowe, a nie dlatego, że ktoś zrobił dobrą robotę.

Dlatego w rozmowie z agencją pytanie „ile będzie kosztować kliknięcie” jest pytaniem o rzecz nieistotną. Właściwe pytanie brzmi: ile będzie kosztować klient i po jakim czasie będziemy to wiedzieć.

Ile kosztują poszczególne typy kampanii

Google Ads to nie jeden produkt, tylko kilka różnych, o odmiennej ekonomii. Rozkład budżetu między nimi wpływa na średni koszt bardziej niż wybór pojedynczych fraz.

Sieć wyszukiwania

Najdroższe kliknięcia i najwyższa intencja. Użytkownik sam wpisał zapytanie, więc wie, czego szuka. To fundament większości kont i jedyna kampania, którą warto uruchomić jako pierwszą, jeśli budżet jest ograniczony. Typowy udział w budżecie: 40-70 procent.

Kampanie produktowe i Shopping

Dotyczą wyłącznie sklepów z feedem produktowym. Kliknięcia zwykle o 30-50 procent tańsze niż tekstowe, bo użytkownik widzi zdjęcie i cenę przed kliknięciem, więc klikają głównie osoby zainteresowane. Jakość feedu ma tutaj większy wpływ na koszt niż stawki.

Performance Max

Kampania łącząca wszystkie powierzchnie Google. Potrafi obniżyć średni koszt konwersji, bo znaczna część ruchu pochodzi z tańszych powierzchni graficznych. Ma jednak wadę: miesza źródła i utrudnia ocenę, co naprawdę zadziałało. Przy budżetach poniżej 3 000 zł miesięcznie zwykle odradzamy, bo algorytm nie ma na czym się uczyć. Szerzej piszemy o tym w tekście czym jest Performance Max.

Sieć reklamowa i remarketing

Najtańsze kliknięcia w całym ekosystemie, często poniżej 0,50 zł. Nie służą do sprzedaży z zimnego ruchu, tylko do przypominania się osobom, które już były na stronie. Ta różnica jest kluczowa: sieć reklamowa użyta jako kanał sprzedażowy zwykle przepala budżet, a użyta jako remarketing bywa najbardziej dochodowym elementem konta.

YouTube i Demand Gen

Rozliczenie za obejrzenie, nie za kliknięcie. Koszt obejrzenia w Polsce mieści się zwykle w przedziale 0,05-0,20 zł. Kampanie wideo pracują na zapamiętanie marki i rzadko dają sprzedaż od razu, więc ocena wyłącznie po konwersjach ostatniego kliknięcia zawsze wypadnie źle.

Sezonowość, czyli kiedy reklama drożeje

Ceny w aukcji zmieniają się w ciągu roku, czasem znacząco. Planowanie budżetu bez uwzględnienia sezonu prowadzi do sytuacji, w której kampania zwalnia dokładnie wtedy, gdy powinna przyspieszyć.

OkresZmiana kosztuKogo dotyczy najmocniej
Styczeń-10 do -20%Cały rynek, po świętach ruch spada
Marzec-maj+15 do +40%Budownictwo, ogród, motoryzacja
Lipiec-sierpień-15 do -25%B2B, edukacja, usługi profesjonalne
Wrzesień+20 do +35%Edukacja, kursy, B2B po urlopach
Listopad (Black Friday)+40 do +90%E-commerce, elektronika, odzież
Grudzień+25 do +60%E-commerce, prezenty, gastronomia

Praktyczna konsekwencja: budżet roczny warto rozłożyć nierówno. Utrzymywanie tej samej kwoty w lipcu i w listopadzie oznacza, że w tańszym miesiącu kupujesz mniej, niż mógłbyś, a w droższym wypadasz z aukcji w najlepszym momencie.

Koszty, o których cenniki milczą

Budżet reklamowy i obsługa to dwie pozycje, które widać od razu. Jest jednak kilka kosztów, które pojawiają się dopiero w trakcie i potrafią zaskoczyć.

Strona docelowa. Kampania kieruje ruch na stronę i to strona decyduje, czy ten ruch zamieni się w pieniądze. Jeśli obecna strona ma konwersję jednego procenta zamiast trzech, każda złotówka w Google Ads pracuje trzy razy słabiej. Poprawa strony bywa tańsza niż potrojenie budżetu. Koszt: od 3 000 zł za dobrą stronę usługową.

Pomiar konwersji. Bez poprawnie wdrożonego pomiaru kampania jest prowadzona na ślepo. Wdrożenie obejmuje Google Tag Manager, GA4, zgody użytkownika i zdarzenia po stronie serwera. Koszt jednorazowy: 1 500-5 000 zł, zależnie od sklepu. To nie jest miejsce na oszczędności, bo błąd w pomiarze psuje wszystkie decyzje podejmowane później.

Kreacje i materiały. Kampanie graficzne, wideo i Performance Max potrzebują zdjęć, grafik i filmów w kilkunastu formatach. Bank materiałów robiony raz na kwartał kosztuje 1 000-4 000 zł i wystarcza na wiele kampanii. Tu pomaga grafika reklamowa przygotowana pod konkretny cel kampanii.

Feed produktowy. Sklepy potrzebują poprawnego pliku produktowego w Merchant Center. Tytuły, kategorie, identyfikatory GTIN, dostępność. Uporządkowanie feedu to zwykle 2 000-6 000 zł jednorazowo i najczęściej daje większy wzrost niż jakakolwiek zmiana stawek.

Czas po Twojej stronie. Najbardziej niedoszacowany koszt. Odpowiedź na zapytania z kampanii, aktualizacja oferty, przekazywanie informacji o tym, którzy klienci byli wartościowi. Kampania bez tego sprzężenia zwrotnego optymalizuje się do liczby zapytań, a nie do liczby klientów.

Ile kosztuje obsługa kampanii

Na polskim rynku funkcjonują trzy modele rozliczeń i każdy ma inne konsekwencje.

Stawka stała. Kwota miesięczna niezależna od budżetu. Najczęściej od 999 do 5 000 zł, zależnie od liczby kampanii, języków i rynków. Zaleta: interes agencji jest zbieżny z Twoim. Wada: przy bardzo dużych budżetach agencja może być niedoszacowana i skracać czas pracy.

Procent od budżetu. Zwykle 10-20 procent. Zaleta: skaluje się razem z kontem. Wada: zachęta do zwiększania wydatków niezależnie od tego, czy ma to sens. Przy budżecie 30 000 zł miesięcznie oznacza 3 000-6 000 zł obsługi.

Model mieszany lub prowizyjny. Niższa stawka podstawowa plus premia od wyniku. Uczciwy, ale wymaga bardzo dobrego pomiaru i zaufania po obu stronach, bo trzeba się zgodzić, co dokładnie liczy się jako wynik.

Niezależnie od modelu, trzy rzeczy powinny być zapisane w umowie: kto jest właścicielem konta reklamowego, jaki jest okres wypowiedzenia i co dostajesz przy rozstaniu. Pisaliśmy o tym w tekście Jak wybrać agencję reklamową.

Pierwsze trzy miesiące: jak rozkładają się koszty

Kampania nie osiąga pełnej skuteczności od pierwszego dnia. Rozkład wyników w czasie wygląda zwykle tak.

Miesiąc pierwszy. Konfiguracja, pomiar, pierwsze dane. Koszt pozyskania klienta jest najwyższy w całym cyklu, często dwukrotnie wyższy niż docelowy. To normalne i wliczone w plan. Na tym etapie ocena kampanii po ROI nie ma sensu, bo mierzysz koszt nauki, a nie koszt sprzedaży.

Miesiąc drugi. Wykluczenia zaczynają działać, słabe frazy są wyłączone, reklamy przetestowane. Koszt pozyskania spada zwykle o 25-40 procent względem pierwszego miesiąca.

Miesiąc trzeci. Kampania zbliża się do stanu docelowego. Tutaj po raz pierwszy ma sens rozmowa o tym, czy kanał się opłaca i czy budżet zwiększać, czy zmniejszać.

Jeśli po trzech miesiącach koszt pozyskania nie zbliżył się do policzonego wcześniej progu opłacalności, problem rzadko leży w stawkach. Zwykle jest w ofercie, w stronie docelowej albo w tym, że wybrana grupa odbiorców nie ma potrzeby, którą reklama obiecuje zaspokoić.

Najczęstsze sposoby przepalania budżetu

Poniższa lista powstała z audytów kont, które trafiały do nas po nieudanej współpracy. Kolejność odpowiada częstotliwości występowania.

Brak słów wykluczających. Konto bez listy wykluczeń płaci za zapytania ze słowami „darmowy”, „za darmo”, „praca”, „opinie”, „instrukcja”. W kontach zaniedbanych to bywa 20-35 procent budżetu.

Zasięg ustawiony na województwo zamiast na miasto. Firma z Radomia, która ustawi zasięg na mazowieckie, licytuje przeciw Warszawie i płaci warszawskie stawki za ruch, który w większości nie przyjedzie. Ten sam problem dotyczy Płocka, Siedlec i Ostrołęki.

Cały budżet w jednej kampanii bez podziału. Bez rozdzielenia marki od fraz ogólnych nie da się ocenić, ile kosztuje pozyskanie nowego klienta, bo wyniki są zawyżone przez osoby, które i tak by trafiły.

Kierowanie ruchu na stronę główną. Użytkownik szukał konkretnej usługi i musi jej szukać jeszcze raz na Twojej stronie. Konwersja spada zwykle o połowę.

Wyłączanie kampanii po tygodniu. Przy dwudziestu konwersjach miesięcznie tydzień to pięć konwersji. Na tej podstawie nie da się powiedzieć nic sensownego, a decyzja o wyłączeniu kasuje dane, które algorytm zdążył zebrać.

Zmiany stawek codziennie. Każda istotna zmiana resetuje fazę uczenia. Konto, w którym ktoś codziennie coś poprawia, jest w permanentnej nauce i nigdy nie osiąga stabilnego wyniku.

Rozwinięcie tej listy znajdziesz w tekście o pięciu błędach, które przepalają budżet.

Jak w pół godziny sprawdzić, czy kampania się opłaca

Nie potrzebujesz audytu za kilka tysięcy złotych, żeby wyrobić sobie pierwsze zdanie. Wystarczy sześć kroków w panelu Google Ads.

Krok pierwszy. Otwórz zakładkę Konwersje i sprawdź, co dokładnie jest liczone jako konwersja. Jeśli na liście są kliknięcia w numer telefonu, wejścia na stronę kontaktu i wysłania formularza jednocześnie, wyniki są zawyżone, bo jedna osoba generuje trzy konwersje.

Krok drugi. Wejdź w raport wyszukiwanych haseł z ostatnich trzydziestu dni. Przejrzyj sto najdroższych zapytań. Jeśli więcej niż co piąte nie ma nic wspólnego z Twoją ofertą, budżet wycieka.

Krok trzeci. Sprawdź udział wyświetleń dla fraz z nazwą Twojej firmy. Jeśli kampania markowa zjada dużą część budżetu, prawdziwy koszt pozyskania nowego klienta jest znacznie wyższy niż pokazuje średnia.

Krok czwarty. Porównaj konwersje z panelu z liczbą zapytań, które faktycznie trafiły do Ciebie. Rozjazd większy niż trzydzieści procent oznacza problem z pomiarem.

Krok piąty. Podziel wydatek z ostatniego miesiąca przez liczbę realnych klientów, nie zapytań. Zestaw wynik z policzonym wcześniej progiem opłacalności.

Krok szósty. Sprawdź, kiedy ostatnio coś w koncie zmieniono. Historia zmian pusta od trzech miesięcy oznacza, że płacisz za obsługę, której nie ma.

Trzy firmy, trzy budżety, trzy wyniki

Poniższe przykłady są uśrednione na podstawie kont o zbliżonej charakterystyce. Pokazują, jak te same zasady wyglądają w różnych skalach.

Gabinet stomatologiczny, jedno miasto wojewódzkie

Budżet reklamowy 2 000 zł, obsługa 999 zł. Kampania w sieci wyszukiwania na frazy zabiegowe, wykluczone zapytania o pracę i o NFZ. Koszt kliknięcia 4,20 zł, około 470 kliknięć miesięcznie, konwersja strony 6 procent, czyli 28 rezerwacji. Koszt rezerwacji 71 zł przy wartości pierwszej wizyty przekraczającej 400 zł. Kanał opłacalny od drugiego miesiąca.

Sklep internetowy z asortymentem sezonowym

Budżet 8 000 zł, obsługa 2 500 zł. Podział: 45 procent kampanie produktowe, 30 procent sieć wyszukiwania, 15 procent remarketing, 10 procent Performance Max. Średni koszt kliknięcia 1,10 zł, ROAS 4,8 przy progu opłacalności 3,2. Największy pojedynczy wzrost przyszedł nie ze zmiany stawek, tylko z poprawy tytułów w feedzie produktowym.

Firma produkcyjna B2B, sprzedaż na zapytanie ofertowe

Budżet 4 000 zł, obsługa 1 800 zł. Wąska lista fraz technicznych, wykluczone wszystko, co wskazuje na klienta indywidualnego. Koszt kliknięcia 9 zł, 440 kliknięć, konwersja 3,5 procent, czyli 15 zapytań. Koszt zapytania 267 zł przy średniej wartości kontraktu powyżej 40 000 zł. Cykl decyzyjny trzy do sześciu miesięcy, więc ocena po pierwszym miesiącu byłaby całkowicie myląca.

Google Ads a inne kanały: kiedy to nie jest najlepszy wybór

Uczciwa odpowiedź na pytanie o koszt reklamy w Google zawiera też sytuacje, w których lepiej wydać te pieniądze gdzie indziej.

Gdy nikt nie szuka tego, co sprzedajesz. Google Ads odpowiada na istniejący popyt. Produkt nowy, którego nazwy nikt nie zna, nie ma wolumenu wyszukiwań. Wtedy lepiej sprawdzi się Meta Ads, gdzie targetuje się zainteresowania, a nie zapytania.

Gdy budżet jest poniżej progu. Przy 500 zł miesięcznie w drogiej branży kupisz kilkadziesiąt kliknięć i nie dowiesz się niczego. Lepiej zainwestować w wizytówkę Google i podstawy SEO.

Gdy strona nie sprzedaje. Kierowanie płatnego ruchu na stronę z konwersją poniżej jednego procenta to najdroższy sposób na odkrycie, że strona wymaga poprawy.

Gdy sprzedajesz przez marketplace. Jeśli większość obrotu robisz na Allegro, kampania w Allegro Ads zwykle daje szybszy zwrot, bo klient jest już w trybie zakupowym.

Budżet dzienny a miesięczny: dlaczego Google wydaje więcej, niż ustawiłeś

To pytanie wraca w niemal każdej rozmowie po pierwszym miesiącu. Ustawiłeś 100 zł dziennie, a w niektóre dni na koncie widnieje 180 zł. Nie jest to błąd ani nadużycie.

Google traktuje budżet dzienny jako średnią, a nie jako sztywny limit. W dniach o większym ruchu system może wydać do dwukrotności ustawionej kwoty, żeby nie przegapić wartościowych zapytań. W dniach słabszych wydaje mniej. Rozliczenie następuje w skali miesiąca i tutaj limit jest twardy.

Górna granica miesięczna to budżet dzienny pomnożony przez średnią liczbę dni w miesiącu, czyli 30,4. Przy 100 zł dziennie Google nie pobierze więcej niż 3 040 zł miesięcznie, niezależnie od tego, jak rozłożą się wydatki w poszczególnych dniach.

Budżet dziennyMaksymalny wydatek dobowyLimit miesięczny
50 zł100 zł1 520 zł
100 zł200 zł3 040 zł
250 zł500 zł7 600 zł
500 zł1 000 zł15 200 zł

Praktyczna wskazówka: planując wydatki, dziel zamierzony budżet miesięczny przez 30,4, a nie przez 30. Przy dzieleniu przez 30 co miesiąc przekraczasz plan o kilkanaście złotych na każde sto, co przy większych kontach robi różnicę w rocznym rozliczeniu.

Gdy konkurencja licytuje nazwę Twojej firmy

Prędzej czy później zobaczysz w wynikach cudzą reklamę nad wpisaniem własnej nazwy. To legalne. Google zabrania używania cudzego znaku towarowego w treści reklamy, ale pozwala licytować go jako słowo kluczowe.

Koszt tej sytuacji jest podwójny. Po pierwsze, tracisz część ruchu, który był Twój. Po drugie, jeśli sam nie licytujesz własnej marki, konkurent kupuje te kliknięcia bardzo tanio, bo jego reklama i tak jest jedyną płatną pozycją.

Obrona jest prosta i tania. Kampania na własną markę ma bardzo wysoki Wynik Jakości, bo reklama, zapytanie i strona docelowa są idealnie zgodne. W efekcie kliknięcia kosztują zwykle 0,20-0,60 zł, czyli ułamek stawek za frazy ogólne. Wydatek rzędu 150-300 zł miesięcznie wystarcza, żeby zająć pierwszą pozycję na własną nazwę.

Warto tylko pamiętać o jednym zastrzeżeniu przy ocenie wyników. Kampania markowa ma świetne wskaźniki, bo trafia do osób, które i tak Cię szukały. Wrzucona do jednego worka z kampaniami pozyskującymi zawyża średnią i ukrywa prawdziwy koszt zdobycia nowego klienta. Dlatego marka zawsze powinna być osobną kampanią z osobnym budżetem.

Jak czytać raport z kampanii, żeby nie dać się zagadać

Raport, w którym najgrubszą czcionką są wyświetlenia i kliknięcia, jest raportem o aktywności, a nie o wyniku. Cztery liczby wystarczą, żeby ocenić miesiąc.

Wydatek. Ile wyszło z konta, łącznie z podatkiem. Powinien zgadzać się z fakturą co do złotówki.

Konwersje z podziałem na typy. Nie sama suma, tylko rozbicie: formularze osobno, telefony osobno, zakupy osobno. Suma bez rozbicia potrafi ukryć fakt, że rośnie tylko najłatwiejsza do wygenerowania konwersja.

Koszt konwersji w podziale na kampanie. Średnia z całego konta jest bezużyteczna, bo miesza markę z pozyskiwaniem. Interesuje Cię koszt w kampaniach, które przyprowadzają nowych ludzi.

Co zostało zmienione. Lista faktycznych działań z minionego miesiąca. Jeśli tej sekcji nie ma, zapytaj o nią. Historia zmian w panelu pokazuje prawdę niezależnie od tego, co jest w raporcie.

Wszystko poza tymi czterema pozycjami jest dodatkiem. Wykresy zasięgu, liczba wyświetleń i pozycja średnia mogą być ciekawe, ale żadna z tych liczb nie odpowiada na pytanie, czy warto było wydać te pieniądze.

Najczęstsze pytania o koszty reklamy w Google

Czy Google Ads ma minimalny budżet?

Formalnie nie, można ustawić nawet kilka złotych dziennie. Praktycznie budżet powinien wystarczyć na co najmniej trzydzieści konwersji miesięcznie, bo poniżej tego progu nie da się wyciągnąć wiarygodnych wniosków. Dla usługi lokalnej oznacza to około 1 500 zł miesięcznie, dla sklepu internetowego 3 000 zł.

Czy płacę za wyświetlenia reklamy?

W sieci wyszukiwania płacisz wyłącznie za kliknięcia. Wyświetlenia są bezpłatne. W kampaniach wideo rozliczenie następuje za obejrzenie, a w niektórych kampaniach zasięgowych za tysiąc wyświetleń. Model rozliczenia widać przy każdej kampanii w panelu.

Ile kosztuje kliknięcie w mojej branży?

Przedziały dla piętnastu branż znajdziesz w tabeli w tej samej treści powyżej. Najtaniej jest w odzieży i elektronice, od 0,60 zł, najdrożej w finansach i ubezpieczeniach, gdzie stawki dochodzą do 25 zł. Dokładną wartość dla konkretnych fraz sprawdzisz w Planerze słów kluczowych Google.

Czy większy budżet oznacza wyższą pozycję?

Nie bezpośrednio. Pozycję wyznacza Ad Rank, czyli stawka pomnożona przez Wynik Jakości. Firma z lepszą jakością kampanii może być wyżej przy niższej stawce. Budżet dzienny wpływa na to, jak długo reklama się wyświetla, a nie na to, gdzie się pojawia.

Po jakim czasie zobaczę efekty?

Pierwsze kliknięcia w ciągu godziny od uruchomienia. Pierwsze wnioski po dwóch do czterech tygodni, gdy zbierze się kilkadziesiąt konwersji. Stabilny wynik zwykle w trzecim miesiącu. W branżach z długim cyklem decyzyjnym, takich jak B2B czy nieruchomości, pełna ocena wymaga nawet sześciu miesięcy.

Czy mogę prowadzić kampanię samodzielnie?

Tak, panel jest dostępny dla każdego. Przy prostej kampanii lokalnej i budżecie do 1 500 zł miesięcznie samodzielna obsługa bywa rozsądna. Przy sklepie z feedem produktowym, wieloma kampaniami i pomiarem po stronie serwera nakład pracy zwykle przekracza to, co właściciel firmy jest w stanie zrobić obok bieżących obowiązków.

Czy agencja bierze prowizję od budżetu Google?

U nas nie. Budżet trafia bezpośrednio do Google z Twojej karty i widzisz go w panelu co do grosza. Obsługa jest rozliczana stawką stałą od 999 zł miesięcznie. Modele procentowe funkcjonują na rynku, ale tworzą zachętę do zwiększania wydatków niezależnie od wyniku.

Co się dzieje z kampanią, gdy skończę współpracę?

Jeśli konto jest Twoją własnością, kampanie zostają i możesz je przekazać komukolwiek. Dlatego zawsze zakładamy konto na dane klienta i dajemy sobie dostęp, a nie odwrotnie. Konto należące do agencji jest jedną z częstszych pułapek na rynku.

Czy koszty rosną z roku na rok?

Tak, średnie stawki w Polsce rosną od kilku lat o kilkanaście procent rocznie, najszybciej w branżach z dużą konkurencją. Wzrost można częściowo zneutralizować pracą nad Wynikiem Jakości i konwersją strony, bo obie te rzeczy obniżają realny koszt pozyskania klienta niezależnie od stawek w aukcji.

Czy warto łączyć Google Ads z pozycjonowaniem?

Tak, oba kanały pracują na tych samych zapytaniach i wzajemnie się uzupełniają. Google Ads daje ruch natychmiast, pozycjonowanie buduje go w perspektywie kilku miesięcy, ale bez kosztu za kliknięcie. Dane z kampanii pokazują, które frazy faktycznie sprzedają, więc są najlepszym punktem wyjścia do planu SEO.

Podsumowanie

Koszt reklamy w Google zależy od branży, jakości kampanii i tego, ile jesteś w stanie zapłacić za klienta. Stawka za kliknięcie mieści się zwykle między 0,60 a 25 zł, budżet startowy między 1 500 a 15 000 zł miesięcznie, a obsługa od 999 zł.

Ważniejsza od tych liczb jest jedna zasada: policz próg opłacalności, zanim ustalisz budżet. Bez tego nie ma jak stwierdzić, czy kampania jest droga, bo nie ma do czego jej porównać. Z tą liczbą rozmowa o kosztach przestaje być zgadywaniem i staje się rachunkiem.

Jeśli chcesz sprawdzić, ile powinna kosztować kampania w Twojej sytuacji, prześlij adres strony i miesięczny budżet, który rozważasz. Odsyłamy propozycję z wyliczeniem progu opłacalności, bez opłaty i bez zobowiązania. Szczegóły znajdziesz na stronie obsługi Google Ads.

06Kontakt

Odpowiadamy w jeden dzień roboczy. Zgłoszenie trafia od razu do naszego CRM.

Opisz, co chcesz
reklamować

Napisz, czym się zajmujesz i jaki masz budżet. Odeślemy wstępny plan kampanii i widełki kosztu pozyskania klienta w Twojej branży.

Wolisz mailem? biuro@mamystrategie.pl